w czasie polowań oraz w czasie pobierania próbek do badań laboratoryjnych w kierunku ASF w obszarze ochronnym (strefa żółta), obszarze objętym ograniczeniami (strefa czerwona) i obszarze zagrożenia (strefa niebieska). 1. Zachowanie zasad bioasekuracji w łowisku, po dokonaniu odstrzału. 1.
Organizujemy polowania dla myśliwych w Polsce. Jeśli są Państwo zainteresowani polowaniami, jesteśmy do Państwa dyspozycji pod numerami telefonów +48 94 345 00 19 lub +48 502 510 430. Możesz napisać do nas e-mail: twjg@pommernjagd.pl basia.grynia@pommernjagd.pl. Oferujemy polowania indywidualne i zbiorowe: Polowania zbiorowe – 15.10
Zgodnie z Par. 1 Rozporządzeniem w sprawie ryczałtu, wysokość zryczałtowanego kosztu za odstrzeloną sztukę dzika wynosi: Dzika innego niż wymieniony w pkt. 1 – 300 zł. Jednocześnie zgodnie z art. 47a ust. 3 pkt. 1 Ustawy o ochronie zdrowia zwierząt 80 % owego ryczałtu przysługuje myśliwemu który dokonał odstrzału sanitarnego.
podaje do publicznej wiadomości informację o zaplanowanych dodatkowych terminach polowań zbiorowych, przekazaną przez Zarząd Koła Łowieckiego nr 33 „ŻBIK”, ul. Piaskowa 2, 62-053 Pecna. Polowania odbędą się na terenie obwodu łowieckiego nr 210 w godzinach od 8.00 do 16.00. Terminy polowań organizowanych przez Koło Łowieckie
Zbiorowe polowania na dziki. Czy grozi nam afrykański pomór świń w regionie? Rolnictwo; 21/01/2019 05:36. ESA nwloclawek (ASF) na terenie RP poprzez
Mamy przyjemność zaprosić Państwa na polowanie zbiorowe metodą szwedzką(z ambon) organizowane tradycyjnie od wielu lat na terenie naszego OHZ „Brok”. Nasz obwód położony jest w sercu Puszczy Białej stanowiącej zwarty komplekso powierzchni 7734 ha. 1. Termin polowania : 16 grudzień 2017 roku. 2. Opis polowania:
Dylemat - jaką wybrać amunicję na polowanie zbiorowe Jak co roku na jesieni w głowie wielu z nas myśliwych dochodzi do rozważań co do doboru amunicji na polowania zbiorowe. W poniższym artykule skupię się na amunicji kulowej do luf gwintowanych. Jak w każdej dziedzinie łowieckich rozważań, nie ma jednej uniwersalnej prawdy.
vBvSD. Wiadomości Zdjęcie tygodnia Data publikacji Polowanie na dziki w pobliżu strefy ASF Pod Włoszakowicami w powiecie leszczyńskim w Wielkopolsce odbywają się polowania zbiorowe. Koło Łowieckie „Jeleń” zaplanowało je na 24 listopada oraz na 8 i 22 grudnia 2019 roku. Podczas polowania mają być odławiane dziki, sarny, jelenie i drapieżniki. Polowania te są niezwykle ważne, gdyż zaledwie 30 km stąd został znaleziony pierwszy w woj. lubuskim dzik zakażony ASF. Z kolei lasy, w których odbywają się polowania bezpośrednio graniczą z żółtą strefą ASF. Pytanie tylko czy myśliwi poważnie podejdą do odłowu dzików i czy będą przestrzegać przy polowaniu zasad bioasekuracji? Czy w ogóle dojdzie do polowania? Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy do tego polowania i innych w pobliżu strefy ASF może jednak w ogóle nie dojść. Władze centralne prawdopodobnie wprowadziły zakaz urządzania na razie polowań w strefie ASF i jego sąsiedztwie. Zobacz także Natomiast wkrótce mają rozpocząć się polowania w obszarze ok. 20 km od strefy ASF i później promień polowań ma się zmniejszać aż do strefy skażonej. Służby liczą, że w taki sposób dziki zakażone ASF nie przedrą się poza wyznaczoną już strefę. Więcej na temat ASF w woj. lubuskim może przeczytać w artykule: ASF pod Wschową ma być zwalczany jak w Czechach. W jaki sposób? Paweł MikosFot. Paweł Mikos
Hodowla Zwierząt ASF Data publikacji Myśliwi, którzy są członkami kół łowieckich ze wschodu kraju, które to dzierżawią obwody na terenach, gdzie ASF został wykryty, nie mają złudzeń. Wirus dotrze na zachód aż do koryta Odry i dalej. To tylko kwestia czasu. Wprowadzone restrykcje wcale nie przyczyniają się do ograniczenia rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń. Przeciwnie – działania służb weterynaryjnych nie tylko utrudniają wykonywanie polowań na dziki, lecz także według naszych rozmówców mogą potęgować zagrożenie. – Jeśli chodzi o Inspekcję Weterynaryjną to uważamy, że kompletnie nie jest przygotowana do walki z ASF. U nas w powiecie pracują same niezorientowane osoby. Nie mają pojęcia o specyfice wykonywania polowań. Niektórzy uważają, że my pozyskując dziki wychodzimy na drogę, na której po chwili pojawia się wataha i wtedy bez problemu możemy oddawać strzały z bliskiej odległości do sztuk, które uważamy, że mogą być zarażone wirusem. Możemy sobie teren ogrodzić, odizolować i wezwać właściwe służby. Chcielibyśmy, aby to tak działało. Niestety jest to możliwe tylko w umysłach urzędników – powiedział nam prezes jednego z Kół Łowieckich działających na terenie powiatu piaseczyńskiego. Bez ograniczeń Wykonywanie polowań na dziki w strefach ASF to przedsięwzięcie skomplikowane i złożone. W najtrudniejszej sytuacji są te koła, które mają obwody położone w różnych obszarach zagrożenia. Myśliwi muszą je wtedy traktować jako zupełnie odrębne rejony. Zwierząt nie można bowiem swobodnie przemieszczać między nimi. Zobacz także – Teoretycznie w strefach, gdzie ASF został wykryty, możemy polować bez ograniczeń. Kłopoty dla nas się zaczynają jednak dopiero po pozyskaniu dzika. Nie możemy z nim nic zrobić do momentu, kiedy nie zostanie stwierdzone, że dana sztuka jest wolna od wirusa. Gdyby służby działały sprawnie i efektywnie, problemu może takiego by nie było. Nie można patroszyć dzika w lesie. Żaden skup go nie przyjmie, jeśli nie ma dokumentu o tym, że jest on bez wirusa. Mamy sezon polowań zbiorowych. Odbywają się one w soboty. Próbki są wysyłane do Puław. Wspaniale, kiedy w poniedziałek wieczorem są wyniki. Z tym są jednak kłopoty. Pierwszeństwo bowiem mają badania świń z terenów ASF. Czasem trzeba czekać kilka dni na potwierdzenie faktu, że dziki były wolne od pomoru. To są dla nas ogromne utrudnienia – mówi łowczy z okolic Radzynia Podlaskiego. Na terenach, gdzie występuje afrykański pomór świń myśliwi mogą polować przez cały rok i bez ograniczeń. Dopuszczony jest także odstrzał loch Wszyscy nasi rozmówcy zgodzili się udzielać informacji pod warunkiem nie ujawniania ich danych osobowych. Jak się dowiedzieliśmy, niektóre z Kół Łowieckich, które działają w pobliżu wschodniej granicy, przewidziały okoliczność pojawienia się u nich ASF. – Kolegom oraz rolnikom z zachodnich rejonów kraju radzimy się przygotować wcześniej. My polujemy w odległości około 100 km od miejsca, gdzie został wykryty przypadek pomoru. To dlatego nasz zarząd postanowił zakupić z własnych środków chłodnię. Bez niej polowanie na dziki byłoby praktycznie niemożliwe. Każda pozyskana sztuka jest transportowana do miejsca, gdzie znajduje się chłodnia. Dopiero tam ją patroszymy. Są też maty ze środkiem dezynfekującym. W naszej chłodni dziki znajdują się do momentu, kiedy przychodzą z Puław wyniki badań. Każdy myśliwy jest zobowiązany do pobrania próby krwi, niezbędnej do przeprowadzenia laboratoryjnego badania. Na nasze nieszczęście obwody łowieckie mamy we wszystkich trzech odrębnych strefach zagrożenia ASF. Dla weterynarii to zupełnie różne rejony. Nie możemy między nimi swobodnie przemieszczać zwierząt i w każdej musi być odrębna chłodnia. Koło było stać na zakup tylko jednej. O pozostałe dwie musieliśmy walczyć w Inspekcji Weterynaryjnej. Otrzymanie jej powinno być standardem dla stref zagrożonych – mówi jeden z naszych rozmówców. Działanie służb Jak nas poinformowano, zdarzają się sytuacje, kiedy zachowania służb sanitarnych są nieodpowiedzialne. Myśliwi doskonale znają swoje łowiska. Są to tereny trudno dostępne. Dzik zarażony pomorem bardzo cierpi. Umiera w skutek wysokiej gorączki. To dlatego zwierzęta gromadzą się na terenach, gdzie łatwo o wodę. Często są to bagna. Myśliwi, zgodnie z procedurami, każde znalezione padłe zwierzę zgłaszają do powiatowego lekarza weterynarii. – Rano znajdujemy dzika. Po 2–3 godzinach przyjeżdża lekarz weterynarii. Jednak nie wystarczy mu powiedzieć, że dzik leży za wzniesieniem trzy metry od okazałego świerku. Trzeba z nim jechać i dokładnie pokazać dane miejsce. Na co nasz wysiłek i prywatny czas skoro czasem wóz firmy utylizacyjnej przyjeżdża nawet po 36 godzinach od odnalezienia dzika. W tym czasie zwłoki leżą na miejscu i nadal stanowią zagrożenie – opowiada myśliwy z okolic Drohiczyna. Bez badań potwierdzających, że upolowana sztuka nie jest zakażona wirusem ASF zabronione jest jej swobodne przewożenie poza wyznaczoną strefę Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.
Zagrożenie związane z rozprzestrzenianiem się wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF) jest cały czas aktualne i niepokoi społeczeństwo. Według Wielkopolskiej Izby Rolniczej podejmowane dotychczas działania w celu ograniczenia obszaru zakażenia ASF przyniosły spowolnienie, ale nie zatrzymanie wirusa. – Rolnicy dokładają wszelkich starań by zachowywać w swoich gospodarkach zasady bioasekuracji, co często wymaga sporych nakładów finansowych. Ciągle jednak nie udało się powstrzymać rozprzestrzeniania choroby razem z jej wektorem jakim są dziki. Zwierzęta te mimo wysiłków myśliwych dalej przemieszczają się w terenie. W związku z tym należy zmienić podejście do procesu eliminacji dzików ze środowiska. Stosowane polowania indywidualne wydają się być nieefektywne. Dziczyzna w skupie jest bardzo tania, nie ma zainteresowania zakładów przetwórczych przetwórstwem mięsa dzików, ograniczona jest konsumpcja z powodu zakazów związanych ze zwalczaniem koronawirusa. Tymczasem mięso dzików jest przechowywane, co generuje wysokie koszty i braki miejsca na nowe sztuki. Ma to bezpośredni wpływ na ograniczenia w polowaniach – mówi Piotr Walkowski, prezes WIR. Dlatego zdaniem samorządu rolniczego na obszarze wyznaczonych stref ASF (niebieskiej, czerwonej, żółtej) należy umożliwić odbywanie odpowiednio zorganizowanych i skoordynowanych polowań zbiorowych oraz utylizację ubitych sztuk bez konieczności ich przechowywania. Zgłaszane niekiedy sugestie o większym przemieszczaniu się dzików i zagrożeniu roznoszenia ASF, na skutek polowań zbiorowych, mogą mieć sens jedynie w przypadku złej organizacji polowań. Jeżeli polowania zbiorowe wykonywane są we właściwy sposób, niekontrolowane przemieszczanie dzików na duże odległości nie ma miejsca. – Pragniemy również, odnosząc się do wystąpienia ASF na fermie trzody chlewnej w Więckowicach oraz ostatnio w miejscowości Ratowice, gmina Lipno i w związku z tym wyznaczenia niebieskiej strefy, zaapelować do Ministra Rolnictwa i służb weterynaryjnych by takie wyjątkowe przypadki w skali kraju, były traktowane również w specjalny sposób. Ognisko choroby zlokalizowane jest na konkretnej fermie, a w środowisku poza nią nie stwierdzono przypadków ASF wśród dzików. Skoro więc ognisko jest odizolowane od środowiska należy uznać, że wirus jest zlokalizowany i odizolowany w konkretnym gospodarstwie i można w bardzo skuteczny sposób go wyeliminować. Skoro więc wirusa nie ma w środowisku tworzenie strefy niebieskiej w tym przypadku wydaje się całkowicie nieuzasadnione – dodaje Walkowski. Rolników z Wielkopolski niepokoi też fakt zwiększającego się importu taniej wieprzowiny z niektórych krajów UE, gdzie z powodu pandemii Covid 19 unieruchomione zostały zakłady ubojowe. Taki import w ocenie izby rolniczej powoduje dalsze spadki cen tuczników na rynku polskim.
Hodowcy trzody chlewnej i rolnicy reprezentujący 3 organizacje branżowe wysłali do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi swoje wnioski dotyczące aktualnej sytuacji związanej ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń w Polsce. Hodowcy prezentują w nim wnioski dotyczące przemieszczania świń ze strefy niebieskiej do czerwonej oraz z czerwonej do białej, łączenia transportu świń skupowanych w tej samej strefie, zdejmowania zakazu w obszarach zapowietrzonych i zagrożonych, pobierania próbek do badań w kierunku ASF i okresu oczekiwania na ich wyniki, a także stygmatyzowania wieprzowiny ze stref niebieskich i czerwonych przez sieci handlowe oraz przemyślenia dotyczące polowań zbiorowych. Przemieszczanie świń, łączenie ich transportów w tych samych strefach, zdejmowanie zakazów w obszarach zapowietrzonych i zagrożonych oraz szybsze znoszenie niebieskich stref. W tym artykule prezentujemy wnioski dotyczące tych zagadnień. Przemieszczenie świń w strefach ASF jest często blokowane przez PLW PLW nie zezwala na transport świń uzasadniając tę decyzję analizą ryzyka Brakuje możliwości łączenia transportów świń z tej samej strefy Rolnicy spotykają się z decyzjami wydłużającymi okres zakazu przemieszczania świń Hodowcy apelują o uzupełnienie braków kadrowych w powiatowych inspektoratach weterynarii Pomoc w strefach ASF. Hodowcy mają wątpliwości Krajowy Związek Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG wydał swoje stanowisko w sprawie pomocy dla hodowców, którzy znajdują się w strefach występowania ASF. Hodowcy trzody chlewnej mają uwagi do projektu... Uznaniowość powiatowych lekarzy do poprawki "Po ponad 6 latach walki z chorobą w dalszym ciągu zdarza się blokowanie przemieszczenia świń przez powiatowych lekarzy weterynarii (PLW). Problemy dotyczą głównie nowych obszarów objętych czerwoną i niebieską strefą ASF, gdzie wirus wcześniej nie występował" czytamy w piśmie do ministra rolnictwa. Hodowcy podkreślają, że odmowa jest często uzasadniana analizą ryzyka przeprowadzaną przez PLW. Została ona wprowadzona Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 lutego 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie środków podejmowanych w związku z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń ( 2018 poz. 328). Organizacje branżowe chcą, aby zamiast uznaniowości PLW wyrażonej w analizie ryzyka, wprowadzone zostały jasne i jednoznaczne zasady przemieszczania świń pomiędzy strefami. ASF nadal groźny. Mamy kolejne ognisko Liczba ognisk afrykańskiego pomoru świń w Polsce wzrosła do 103. W sumie znajdowało się w nich 56 991 świń, które zostały zabite. Liczba ognisk ASF w 2020 roku jest obecnie zalewie o 6 mniejsza niż w rekordowym pod tym względem 2018 r.,... Pozostawienie w mocy uznaniowości PLW, zdaniem organizacji branżowych, może spowodować paraliż wielu gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną. Łączenie transportu świń z tej samej strefy Problem łączenia transportów świń skupionych z tej samej strefy do tej pory nie został rozwiązany. W efekcie zakład kupujący zwierzęta jest zmuszony wysyłać oddzielne transporty po ich odbiór do każdego gospodarstwa. "Brak możliwości łączenia transportów zwiększa koszty transportu oraz ogranicza elastyczność określania dat odbioru żywca. Wnioskujemy o wydanie wytycznych, na zasadzie których bezpiecznie można byłoby łączyć transporty żywca pochodzącego z różnych gospodarstw z tej samej strefy ASF" apelują twórcy pisma skierowanego do ministra rolnictwa. Zakazy w obszarach ASF Zgodnie z przepisami zakaz przemieszczania świń w obszarach zapowietrzonych i zagrożonych wynosi odpowiednio 40 i 30 dni. Powiatowy lekarz weterynarii może go skrócić do 30 dni w obszarach zapowietrzonych oraz 20 dni w obszarach zagrożonych. Organizacje branżowe podkreślają jednak, że rolnicy w codziennej praktyce spotykają się z decyzjami wydłużającymi te okresy powyżej standardowe 40 i 30 dni. "Możemy się domyślać, że powodem są braki kadrowe w niektórych inspektoratach, co uniemożliwia szybkie dokonanie czynności sprawdzających i badania krwi we wszystkich gospodarstwach utrzymujących świnie, które znalazły się w strefie zapowietrzonej i zagrożonej" czytamy w piśmie. Hodowcy świń wnioskują więc do ministra rolnictwa o uzupełnienie braków kadrowych w powiatowych inspektoratach weterynarii oraz o czasowe przesunięcie pracowników inspektoratów z innych powiatów do dokonania niezbędnych kontroli i monitoringu w strefach zapowietrzonych i zagrożonych. Znoszenie stref niebieskich po 3 miesiącach Hodowcy podkreślają, że unijne prawo pozwala na znoszenie stref niebieskich po 3 miesiącach, jeżeli na danym terenie w tym czasie nie odnotowywano ognisk i przypadków ASF. "Wnosimy, aby w takich okolicznościach Inspekcja Weterynaryjna rutynowo występowała do Komisji Europejskiej o zniesienie strefy niebieskiej. Wiele stref niebieskich niepotrzebnie utrzymywanych jest ponad rok od wystąpienia ogniska. Pismo skierowane do ministra rolnictwa przygotowali Aleksander Dargiewicz z Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, Mariusz Olejnik z Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych oraz Ignacy Zaremba z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS. Więcej informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii W związku z chaosem informacyjnym dotyczącym kwestii polowań zbiorowych skoordynowanych (tzw. „wielkoobszarowych”) na dziki oraz licznymi pytaniami w tej sprawie, Główny Lekarz Weterynarii wyjaśnia: Polowania zbiorowe zsynchronizowane na dziki różnią się od klasycznych polowań zbiorowych na zwierzęta tylko tym, że wykonuje się je równocześnie w obwodach łowieckich sąsiadujących ze sobą powiatów. Polowania zsynchronizowane w ramach odstrzału sanitarnego dzików mają być wykonywane w pasie o szerokości kilku kilometrów, na zewnątrz od strefy cichych polowań, aby nie doprowadzić do rozprzestrzeniania się ASF. Obszar planowanego odstrzału skoordynowanego przebiega przez część województw, tj. województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie, łódzkie, świętokrzyskie, podkarpackie. Obejmuje w sumie około 320 obwodów łowieckich (mapa), co stanowi około 6,8% obwodów łowieckich dzierżawionych przez PZŁ. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w znacznej odległości od terenów zurbanizowanych. Nie jest prawdą, że myśliwi mają nakaz strzelania do ciężarnych loch. Polowania będą prowadzone zgodnie z prawem łowieckim i zasadami etyki łowieckiej. Nie jest prawdą, że odstrzał sanitarny wielkoobszarowy ma doprowadzić do odstrzału ponad 200 tys. dzików. Pozyskanie dzików w granicach 190 tys. szt. zakłada się w całym sezonie łowieckim 2018/2019, czyli w okresie od 1 kwietnia 2018 r. do 30 marca 2019 r. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w soboty i w niedziele, czyli w czasie, w którym wykonywane są klasyczne polowania zbiorowe i mają za zadanie przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się ASF na zachód Polski. Zakończenie polowań zbiorowych, w tym skoordynowanych, nastąpi z końcem stycznia. Strategia zwalczania ASF u dzików w Polsce opiera się na: przestrzeganiu zasad bioasekuracji wśród hodowców i myśliwych – przy czym rolą bioasekuracji jest niedopuszczenie do przeniesienia wirusa ASF; usuwaniu zwłok padłych dzików, zarówno na obszarach objętych restrykcjami w związku z występowaniem ASF jak i na pozostałych obszarach; określaniu zasięgu występowania choroby u dzików poprzez monitoring obejmujący badanie próbek od każdego znalezionego padłego dzika w Polsce, każdego odstrzelonego dzika podejrzanego o zakażenie ASF na obszarze nieobjętym restrykcjami, każdego odstrzelonego dzika na obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF; wykonywaniu polowań na dziki, zarówno indywidualnych jak i zbiorowych (wyłącznie w okresie kiedy dozwolone są polowania zbiorowe); wykonywaniu wyłącznie polowań indywidualnych na dziki w strefie cichych polowań (pas o szerokości mniej więcej 40 km, którego oś stanowi granica pomiędzy obszarem objętym ograniczeniami lub obszarem zagrożenia a obszarem ochronnym); wykonywaniu odstrzału sanitarnego dzików, który zarządzany jest głównie w obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF, wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych; przy czym odstrzał sanitarny nie zastąpi wykonania planu łowieckiego, a ma go jedynie uzupełnić. Afrykański pomór świń (ASF) wystąpił u dzików w Polsce po raz pierwszy w lutym 2014 roku. Jest to śmiertelna, zakaźna oraz zaraźliwa choroba świń oraz dzików. Nie ma możliwości leczenia ASF oraz nie opracowano dotychczas skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie. ASF nie zagraża życiu i zdrowiu człowieka. Powoduje jednak znaczne straty dla właścicieli zwierząt oraz dla branży mięsnej. Liczba przypadków ASF u dzików odnotowanych od początku występowania ASF w Polsce, czyli od lutego 2014 r. wynosi 3407. Tylko w roku 2018 potwierdzono 2443 przypadki ASF u dzików, z czego 326 stanowiły dziki odstrzelone, a pozostałe przypadki stanowią dziki padłe, w tym powypadkowe. W tym roku potwierdzono już aż 60 przypadków ASF u dzików. Natomiast od 14 września ubiegłego roku nie odnotowano ognisk choroby w gospodarstwach produkujących świnie, co świadczy o skuteczności bioasekuracji i wysokim poziomie przestrzegania jej zasad przez rolników. Dziki są głównym rezerwuarem ASF w środowisku, o czym świadczy występowanie przypadków ASF a tym samym utrzymywanie się zakażeń wirusem ASF w Polsce na terenach leśnych oraz w ich pobliżu w części województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego. Przypadki ASF u dzików występują również na terenach zurbanizowanych, np. w Warszawie potwierdzono dotychczas 225 przypadków ASF, od początku potwierdzenia pierwszego przypadku tj. od 30 listopada 2017 roku. Za utrzymywanie się wirusa ASF w populacji dzików w środowisku nie odpowiada człowiek. Człowiek nie odpowiada za przenoszenie wirusa ASF pomiędzy poszczególnymi dzikami w obrębie jednej watahy. Im mniejsza gęstość populacji dzików na danym terenie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia i dalszego rozprzestrzeniania się wirusa ASF u tych zwierząt. Stąd konieczność obniżenia populacji dzików na ścisłe określonym obszarze, w ramach intensywnych i skoordynowanych palowań, przeprowadzonych w krótkim czasie. źródło: GOV
polowania zbiorowe w strefie asf