Odtąd niema nic dla Zosi, Tylko mopsy. To je nosi Pies - Józef Antoni Birkenmajer Pies owczarski, stróż to srogi, Owca wie, że gryzie w nogi, Gdyby któraś była rada Zemknąć nagle w bok od Mopsik - Józef Antoni Birkenmajer Słonko przygrzewa, piękny jest dzień niebo i ziemia się śmieje. Pójdź-że, Mopsiku, nie bądź-że leń!
Że nie dla mnie piątek z postem”. Może tutaj zdam się na co?”. „I bez ciebie poszczę dosyć!”. „Długo z takim nie wytrzymasz”. „Wrócę znów do kalendarza”. Jutro piątek. Jutro wszędzie. Niechaj postny obiad będzie”. Teksty wierszy dla dzieci Jana Brzechwy, wiersz Piątek.
A teraz wiersz według numeracji tomiku dwudziesty czwarty, o tytule prostym - “Pies”: “Skłon dnia. Deszcz. Liść. Psia sierść. Jej błysk. Psi wzrok. Na drzwi. Jest ktoś. Ma przyjść. Jest ktoś, kto wie, czy to ma sens. Krok, dźwięk, szmer, mysz: pies śni skok wzwyż. Czas gra. Deszcz mży. Cóż ja bez ty? Czas gra w złe gry
Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Znacie fajny wiersz o psie do recytacji? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1901)
„ Pies u weterynarza” Od dawna wiadomo,że wszystkie pieski,przeciw wściekliźnie muszą być szczepione.Dlatego poszedł Neruś do weterynarza,takiego od zwierząt lekarza.Oczywiście, nie poszedł sam.Poszła z nim Tosia i jego Pa
Gdy mu wiatr rozwiewał uszy. I pachniało wiosną drzewo, Kiedy tramwaj skręcił w lewo, A gdy dalej miastem gnał, Pies się cieszył: hau, hau, hau! Jaki piękny widok w maju. Ciągnie się zza szyb tramwaju! O psie, który jeździł tramwajem to wiersz dla dzieci. Wierszyk napisał Krzysztof Roguski.
On dobrze wie , gdy jesteś smutny , nadąsany , On liżąc Cię po ręce usuwa życia rany . Kiedy po ciężkim dniu pracy wracasz strudzony , Witając Cię , Twój przyjaciel wesoło merda ogonem . Od razu czujesz się lepiej , rażniej Ci na duszy , A pies chcąc Cię usłyszeć nadstawia swoje uszy . Kiedy jesteś sam w domu , on nie
sFaAuD. Dżońcio Julian Tuwim Mój piesek Dżońcio – oto go macie – To mój największy w świecie przyjaciel. Codziennie w kącie kanapy siadam I z moim Dżońciem gadam i gadam. Gadam i gadam, a Dżońcio milczy, Lecz mnie rozumie piesek najmilszy. Dziś mówię: „Dżońciu! Pomówmy o tem, Żebyś od jutra był naszym kotem. Będziesz pił mleko i łapał myszy…” Dżońcio udaje, że mnie nie słyszy. ↓ „Albo zrobimy z ciebie niedźwiedzia I będziesz w klatce żelaznej siedział! Nie będzie szynki, schabu tłustego…” Dżońcio udaje głuchoniemego. „Albo zostaniesz… koniem, powiedzmy… Chcesz owsa?…” (Dżońcio jest nieobecny). „Jeśli nic nie chcesz, to wiesz, co zrobię? Sklep z kiełbaskami otworzę sobie. (Dżońcio już uszy nastawił sztorcem, Słucha)… a z ciebie zrobię dozorcę, Żeby nie skradli kiełbas złodzieje!” Dżońcio się łasi, Dżońcio się śmieje! ↓ © Copyright by Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, Warszawa 2006 Dochody Fundacji im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim pochodzą jedynie z honorariów z tytułu praw autorskich do dzieł jej Patronów i przeznaczone są w całości na pomoc dzieciom niepełnosprawnym i na popularyzację twórczości obojga Autorów. ← poprzedni wiersz | następny wiersz → ↑
Wierszyk od fanki Trening Chcemy mieć swojego psa, A to pies człowieka ma I tresuje go co dnia… Co dzień rano, przed śniadaniem, pies wychodzi razem z Panem. Pan za psem podąża żwawo, obudzony na czczo kawą. Tuż po pracy, przed obiadem, zachęcony Pan przez psa Trening szybki znowu ma. Dookoła parku biegiem albo pobliskiego skweru brzegiem… W domu piesek na kanapie po obiedzie słodko chrapie. A gdy zechce – Pan pogłaszcze, da zabawkę w pieską paszczę, Rzuci gałgan albo piłkę, pofigluje krótką chwilkę… Gdy pies szczeknie w przedpokoju, Człowiek pełen niepokoju sprawdza zaraz, co się dzieje!? Może goście lub złodzieje? A wieczorem, tuż przed snem, gdy Pan z dworu wraca z psem, Pies pochwali swego Pana, włażąc szybko na kolana. Gdy sen Pana mocno zmorzy i do łóżka się położy, Pies pilnować będzie pilnie, by do rana Pan wypoczął I swój trening znów rozpoczął… Zapomniałam dodać też, Że pies musi także jeść. Pan więc dźwiga te ciężary: Kasze, ryże, makarony, Serca, rybki i wątróbki, No i oczywiście chrupki, Psie ciasteczka, witaminki, Czasem z mięsa jakieś ścinki. Dosypuje lub gotuje, gdy tymczasem pies pilnuje, by mu kucharz nie zjadł jadła i nie nabrał zbytnio sadła. Piesek tak pilnuje Pana, bo wie dobrze, już od lat, że Pan to jego cały świat… Autor: Krystyna Janiak
Więcej wierszy na temat: Dla dzieci « poprzedni następny » Kolejny z wierszy dla dzieci Na wsi pies ma pieskie życie, bo ujada już o świcie. Gania gęsi, kaczki, kury, niech się zbliży indor który. W mieście piesek, zaś, domowy, wiedzie żywot kolorowy. Swoje miski ma, posłanie, i uwielbia wręcz bieganie. Na podwórzu lubi psoty, biegać z kijem, gonić koty... Możesz bardzo duże spotkać, albo małe, jak maskotka. Pies jest mądry niesłychanie, siada, szczeka na żądanie. Tu ci powiem z wykrzyknikiem- bywa pies też, ratownikiem! Jaki pies jest więc, spytacie- Najwierniejszy to przyjaciel. A może zamieszczę całą serię za jakiś czas. Dodano: 2008-09-19 03:41:14 Ten wiersz przeczytano 7689 razy Oddanych głosów: 12 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Pies przyjaciel Piesek cztery łapki ma i ogonkiem wesoło merda. Jego sierść zadbana i wyczesana, a oczy mądre od samego rana. Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, zawsze na dzieci przy bramie czeka. Łapkę poda na powitanie, zaszczeka wesoło i przy Tobie stanie. Szczęściem jest mieć wiernego psa, który o dobry humor dba. Wiosną pobiegnie z Tobą na spacer, jesienią na grzyby, na jagody latem. Zimą może pociągnąć sanki, z nim są wesołe wieczory i ranki. Można z nim biegać, fikać koziołki, a czasem nawet i kopać dołki. Możesz nauczyć go aportować, gazetę przynosić i kapcie chować. Czy to labrador czy to kundelek, trzeba okazać mu ciepła wiele. Wtedy odpłaci się swym przywiązaniem, a na Twój widok wesołym szczekaniem. Ogonkiem będzie merdał z radości i spłoszy wszystkich nieproszonych gości.
Wierszyki dla dzieci są świetną formą ćwiczenia pamięci maluchów, a także doskonałą propozycją na wspólne spędzanie czasu. Najbardziej znane (także rodzicom) to „Pan kotek był chory", „Kto ty jesteś?" i "Opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę". Niektóre wierszyki dla dzieci są ponadczasowe. Mowa tutaj o takich rymowankach dla dzieci, jak: „Pan Kotek był chory”, „Opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę” i jeszcze kilku innych. Warto nauczyć swoje dziecko tych wierszyków, ponieważ to doskonały sposób na ćwiczenie pamięci, wzbogacenie słownictwa małego dziecka, a przy tym okazja do dobrej zabawy. Wspólne czytanie lub uczenie się rymowanek pomaga też pogłębiać więź między dzieckiem i rodzicem. Jest mnóstwo wierszyków dla dzieci na różne okazje, np. wierszyki na Dzień Mamy, wierszyki o Mikołaju. My przedstawiamy teksty tych najbardziej popularnych, których uczyły się jeszcze nasze babki. Wierszyki dla dzieci: Pan kotek był chory Opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę Kto ty jesteś? Polak mały! Tańcowały dwa Michały Pan Kotek był chory Autorem wierszyka o chorym kotku jest Stanisław Jachowicz. Wielu z nas pewnie pamięta ten wierszyk ze swojego dzieciństwa. W sposób humorystyczny opowieść piętnuje łakomstwo, więc maluchy będą mogły wyciągnąć również morał z tej opowieści. Tekst: Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku, I przyszedł kot doktór: „Jak się masz koteczku!” „Źle bardzo...” i łapkę wyciągnął do niego. Wziął za puls pan doktór poważnie chorego, I dziwy mu śpiewa: „zanadto się jadło, Co gorsza nie myszki, lecz szynki i sadło; Źle bardzo... gorączka! źle bardzo koteczku! Oj długo ty, długo poleżysz w łóżeczku, I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta: Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta! „A myszki nie można? zapyta koteczek, Lub z ptaszka małego choć parę udeczek?” „Broń Boże! pijawki i djeta ścisła! Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.” I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki Nietknięte, z daleka pachniały mu myszki. Patrzcie, jak złe łakomstwo! kotek przebrał miarę: Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę: Tak się i z wami, dziateczki, stać może. Od łakomstwa strzeż was Boże! Opowiem Ci bajkę, jak kot palił fajkę Wierszyk przedstawia historię kota i kocicy, z których pod żadnym pozorem nie można brać przykładu! Ta popularna rymowanka przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Tekst: Opowiem ci bajkę, jak kot palił fajkę. A kocica papierosa upaliła kawał nosa. Prędko, prędko po doktora, bo kocica bardzo chora. Przyszedł doktor z wielkimi okularami, a kocica pod fajerami. Przyjechał doktor z wielkim brzuchem, a kocica pod kożuchem. Przyszedł doktor z nożycami, a kocica z kociętami. Przyszedł doktor z lekarstwami, a kocica z pazurami. Doktor mówi: co to? co to? Wziął za ogon, rzucił w błoto. Kto ty jesteś? Polak mały Autorem tego wierszyka patriotycznego jest Władysław Bełza. Maluchy bardzo często uczą się go już na początku szkoły, dzięki czemu mogą poznać podstawowe wartości patriotyczne. Ułatwia on także dzieciom zapamiętanie symboli narodowych. Tekst: - Kto ty jesteś? - Polak mały. - Jaki znak twój? - Orzeł biały. - Gdzie ty mieszkasz? - Między swemi. - W jakim kraju? - W polskiej ziemi. - Czem ta ziemia? - Mą Ojczyzną. - Czem zdobyta? - Krwią i blizną. - Czy ją kochasz? - Kocham szczerze. - A w co wierzysz? - W Polskę wierzę. - Coś ty dla niej? - Wdzięczne dziecię. Coś jej winien? - Oddać życie. Tańcowały dwa Michały Ten wierszyk dla dzieci napisany przez Juliana Tuwima opowiada historię tańcujących Michałów. Wspaniale sprawdza się również jako piosenka do zabawy tanecznej. Tekst: Tańcowały dwa Michały, Jeden duży, drugi mały. Jak ten duży zaczął krążyć, To ten mały nie mógł zdążyć. Jak ten mały nie mógł zdążyć, To ten duży przestał krążyć. A jak duży przestał krążyć, To ten mały mógł już zdążyć. A jak mały mógł już zdążyć, Duży znowu zaczął krążyć. A jak duży zaczął krążyć, Mały znowu nie mógł zdążyć. Mały Michał ledwo dychał, Duży Michał go popychał, Aż na ziemię popadały Tańcujące dwa Michały. Zobacz także: Wierszyki na Dzień Babci: krótkie, o babci, do laurki Wierszyki na Walentynki dla dzieci: krótkie, zabawne rymowanki Wierszyki dla mamy — piękne życzenia na każdą okazję
wiersz o psie dla dzieci